Dowiedz się więcej.
Ty pytasz - my odpowiadamy.

Ekspert: na skutek pandemii otyłość staje się jeszcze większym wyzwaniem zdrowotnym

Mężczyzna z nadwagą objada się podczas pracy przed komputerem w czasie kwarantanny

Otyłość zarówno w czasie pandemii, jak i po jej ustąpieniu, będzie w przyszłości jeszcze większym wyzwaniem zdrowotnym – uważa prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz. Według niej już teraz trzeba zrobić wszystko, żeby jej przeciwdziałać.

Specjalistka, która jest kierownikiem Katedry Patofizjologii i Zakładu Promocji Zdrowia i Leczenia Otyłości Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, mówiła o tym podczas konferencji prasowej „Gastroenterologia 2020 – przegląd aktualności”. Ostrzegła, że po pandemii pod gabinetami lekarskimi będzie czekać na pomoc jeszcze więcej pacjentów niż obecnie.

Przedstawiła dane, z których wynika, że u dzieci we Włoszech w okresie lockdownu niekorzystne zmieniły się zachowania, które mogą się utrwalić. Dzieci zaczęły spożywać w ciągu doby więcej posiłków, przy czym zmniejszyło się spożycie warzyw. Wprawdzie wzrosła o 19 proc. konsumpcja owoców, ale jednocześnie spożycie chipsów zwiększyło się aż o 700 proc., mięsa o 90 proc., a słodkich napojów – o 125 proc.

Niekorzystnie zmienił się tryb życia dzieci. Zwiększyła się długość snu, spadła natomiast aktywność fizyczna i o 175 proc. więcej czasu zaczęto spędzać przed telewizorem i na grach komputerowych. Podobnie reaguje wiele osób dorosłych, nie tylko we Włoszech, ale też w innych krajach, w Europie i poza nią.

Prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz uważa, że jest to skutek lockdownu, a także obawa przed zakażeniem, frustracja, nuda oraz lęk, że skończą się zapasy i nie będzie co jeść.

„Jest też wiele dezinformacji, jak również informacji sprzecznych, co powoduje dezorientację i gniew. Do tego dochodzą straty finansowe oraz piętno osoby zakażonej koronawirusem. Przykładem są pracownicy opieki zdrowotnej, którzy spotykają się z hejtem jako potencjalni roznosiciele zarazy” – opisała.

Tłumaczyła, że za tym wszystkim ukrywają się emocje, z którym sobie nie radzimy. „Kiedy emocje i stresy przekraczają nasza zdolność radzenia sobie z nimi, następuje zwiększone uwalnianie kortyzolu. To z kolei zmniejsza wydzielanie dopaminy w układzie nagrody w mózgu. Może się wtedy uruchomić dążenie do osiągania przyjemności, sprawiające, że wiele osób sięga w nadmiarze po jedzenie” – wskazała.

Dzięki temu o 50 proc. wzrasta wydzielanie dopaminy, co na pewien czas pozwala odzyskać samokontrolę odczuwanych emocji i hamuje uwalnianie kortyzolu. Początkowo jest to tylko objadanie się pod wpływem samych negatywnych emocji, jednak gdy występują one przewlekle, mogą się rozwinąć takie zaburzenia, jak zespół kompulsywnego jedzenia lub jedzenie nałogowe. Wówczas, nawet jeśli chcemy przerwać te zachowania, bez pomocy z zewnątrz już tego nie potrafimy.

Specjalistka dodała, że pod wypływem stresu u niektórych osób występuje tak silna reakcja, że mogą nawet wystąpić takie same negatywne skutki psychologiczne, jakie pojawiają się pod wpływem stresu pourazowego. Czyli takiego, jaki rozwija się na skutek silnych przeżyć związanych z katastrofą lub działaniami wojennymi.

„Leczeni otyłości w czasie pandemii i po jej ustąpieniu jest i będzie zatem bardzo dużym wyzwaniem dla opieki zdrowotnej” – podkreśliła prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.

Przypomniała, że siedem polskich towarzystw naukowych opracowało wytyczne, które ukazały się w lipcu 2020 r. Zawarto w nich wskazówki, jak rozpoznawać i leczyć otyłość w czasie i po pandemii. Podkreślono, że bardzo ważne jest indywidualne podejście do chorego, uwzględnienie aspektu emocjonalnego nadmiernego jedzenia i odpowiedni dobór farmakoterapii.

„Najważniejsze, żeby chorych na otyłość nie pozostawić samych sobie. Często mówimy o chorych na nowotwory i wiele innych schorzeń. Tymczasem chory na nowotwór, jak również na choroby układu krążenia lub cukrzycę, często cierpiał wcześniej z powodu otyłości. Bo wszystkie te schorzenia bardzo często są powikłaniami otyłości” – zwracała uwagę prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz.(PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ agt/

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Może zainteresuje Cię też jeden z poniższych tematów?
Zobacz także te artykuły:
Jak wyczyścić srebro? Czyszczenie srebrnej i złotej biżuterii.

Srebro jest nam najczęściej znane pod postacią biżuterii. Wielu z nas zastanawia się, dlaczego srebro nie noszone, odłożone do szkatułki lub pudełeczka, ciemnieje. Taki proces

Czytaj dalej »
Czego nie pić przy posiłku?

Spora część osób nie wyobraża sobie zjedzenia posiłku bez jego popijania. Dzięki płynom szybciej możemy rozdrabniać pokarm w konsekwencji czego szybciej spożywamy dany posiłek. Czas

Czytaj dalej »
Hydropolis - wodny świat dla każdego

Multimedialne, interaktywne instalacje, wierne repliki i modele oraz bogate w informacje ekrany dotykowe służą jednemu celowi: ukazaniu wody z różnych, fascynujących perspektyw – podkreślają twórcy

Czytaj dalej »
Jak prawidłowo przechowywać żywność w lodówce?

Przechowywanie żywności jest niezmiernie ważne w celu utrzymania produktów dłużej świeżych i zdrowych. Chłodzenie produktów zapewnia dobrą ochronę dla żywności na krótki czas, mrożenie pozwala

Czytaj dalej »
Jak skutecznie rzucić palenie?

Problem nałogu nikotynowego jest powszechnie wszystkim znany, każdy z nas zna osobę palącą papierosy. Mimo iż w ostatnich latach jest większy trend na niepalenie niż

Czytaj dalej »